KONFERENCJA NAR W ORLANDO

EDUCATE INNOVATE CELEBRATE

            Orlando,  w Stanie Floryda (USA), kojarzy się głównie z Disney Worldem, parkami wodnymi czy delfinarium.  Z racji letniego klimatu i rozbudowanego zaplecza konferencyjno - hotelowego,  wybierane jest również jako miejsce organizacji dużych konferencji i targów. W tym roku, od 4 do 7 listopada, Orlando było miejscem corocznej konferencji NAR (NATIONAL ASSOCIATION of REALTORS®), największej i najstarszej organizacji pośredników i zarządców nie tylko w USA, ale również na świecie. Około 1,2  mln członków i ponad stuletnia historia , przekładają się na prawdziwie słyszalny głos profesjonalistów na rynku nieruchomości.           I chociaż 20 tysięcy uczestników konferencji to zaledwie niecałe 2 % członków, byli oni widoczni w wielu miejscach Orlando. Podobnie jak blisko 4 tysiące uczestników z zaprzyjaźnionych z NAR organizacji zawodowych z całego świata. Na ulicach królowały identyfikatory NAR i słychać było serdeczne pozdrowienia, od nieznających się bliżej osób. Choć to zabrzmi naiwnie, rzeczywiście można się było poczuć jak w wielkiej, nieruchomościowej rodzinie, przybyłej na radosne spotkanie. To właśnie słowo celebrate – świętować, obok educate i innovate – edukować i wprowadzać innowacje, było hasłem tegorocznej konferencji.

CZTERY RAZY TAK

       Można wymienić cztery podstawowe korzyści wynikające z takiego spotkania. Po pierwsze kontakty. Nawiązywanie znajomości, a nierzadko przyjaźni, w tak szczególnym biznesie jest nie tylko pomocne, ale również kluczowe dla rozwoju firmy, pozyskiwania klientów, poszerzania zakresu działania. Po drugie edukacja. Lista szkoleń i seminariów przeprowadzonych w ramach konferencji jest długa i obejmuje szereg różnych tematów od nowych technologii, poprzez kwestie etyki i techniki pracy z (różnym) klientem, do wnikliwych analiz ekonomicznych. To również okazja  do spotkania  wybitnych osobowości. W tym roku, podczas sesji generalnej znakomity występ miał Collin Powell. I niech nikogo nie zmyli, iż generał armii USA, doradca prezydenta Ronalda Reagana ds. bezpieczeństwa i sekretarz stanu w administracji Georga’a W. Busha, nie miał nic ciekawego do powiedzenia na temat nieruchomości. Po trzecie wydarzenia szczególne, takie jak nominacje absolwentów kursów Certyfikowanego Międzynarodowego Specjalisty Rynku Nieruchomości (CIPS), czy wizyta w Universal Studios - tematycznym parku rozrywki (gdzie można było spotkać Harrego Pottera i Shreka – serio, serio) i w końcu Expo, targi dla pośredników, podczas których blisko 400 wystawców oferowało bardzo zróżnicowane produkty i usługi,  niezbędne lub przydatne w pracy pośrednika.  

MISJA DO WYKONANIA

            Przedstawiciele PFRN, Prezydent Andrzej Piórecki i niżej podpisany, mieli konkretny plan do zrealizowania, dla którego palmy i słońce Florydy były tylko tłem. Udało się zawrzeć porozumienie z Instytutem CCIM, dzięki któremu, na podstawie uzgodnionej na kolejne trzy lata umowie, Federacja będzie mogła dalej organizować wyspecjalizowane kursy, dające tytuł Dyplomowanego Specjalisty Komercyjnych Inwestycji (CCIM – Certified Commercial Investment Member). Jest to istotne źródło prestiżu i dochodów Federacji, co w aktualnie trudnej sytuacji organizacji jest nie do przecenienia.                                                       

       Po kilku miesiącach przygotowań i ustaleń, została podpisana umowa o współpracy pomiędzy PFRN a Mainstreet Organization of REALTORS® (MORe), z siedzibą w Chicago. Organizacja ma ponad 90 - letnią historię, a z przeszło 15 tysiącami członków, jest największym stowarzyszeniem realtorów w stanie Illinois i czwartym co wielkości w USA. Umowa wchodzi w życie od pierwszego stycznia przyszłego rok. Przed członkami Federacji i MORe otwierają się nowe możliwości współpracy, zarówno te na poziomie organizacji jak i ich członków, w wymiarze rynkowym i partnerskim. Będziemy nad rozwojem wzajemnych, konkretnych relacji intensywnie pracować, ale już dziś warto zaznaczyć w kalendarzu przyszłoroczną konferencję NAR (3-6 listopada 2017)  organizowaną właśnie w Chicago.         

Jednocześnie udało się poprzez wiele spotkań, rozmów i prezentacji promować polski rynek nieruchomości, oraz pośredników i zarządców na nim działających. I choć Polska nie leży w centrum zainteresowania wielkich inwestorów nieruchomościowych z USA, to na zawodowe i biznesowe relacje na poziomie regionalnym i lokalnym z pewnością  jest miejsce i zapotrzebowanie.

Skuteczność naszego pobytu w USA będzie można ocenić w ciągu nadchodzących miesięcy. Jest pewne iż staraliśmy maksymalnie wykorzystać dany nam czas i możliwości. Niewątpliwie jest w tym wielka zasługa  naszego znakomitego przewodnika, reprezentanta i tłumacza Danuty Hansen, Ambasadora NAR na Polskę.

Grzegorz Dobrowolski

 

Facebook